środa, 12 listopada 2014

5 dni wolnego czyli Hex świętuje swoje urodziny przez cały długi weekend








Ohayo albo Konbanwa 


W tym roku moje urodziny wypadały w niedzielę. 
Szczerze powiedziawszy bardzo się z tego cieszyłam.
Prawdopodobieństwo niezręcznej sytuacji podczas śpiewania sto lat w klasie - zerowe
Nie trzeba częstować cukierkami osób których się nienawidzi i słuchać i fałszywych życzeń. 
A i jeszcze nikt cie nie wyciągnie na środek klasy żebyś musiał wysłuchać wszystkich zwrotek "Życzymy życzymy" na religii. 

Tak w tym roku miałam ogromne szczęście. 

Piątek


Swoje urodziny zaczęłam świętować już w piątek zaraz po szóstej lekcji. 
Razem z KingStonkiem, Alzheimerką i Magdą poszłyśmy na sushi. 




( dygresja )
Aśoki nie zapraszałam. Zresztą wywiązała się między nami dość nieprzyjemna sytuacja.
Jakieś trzy tygodnie przed moimi urodzinami rzuciła tekstem 
- że ona nie ma zamiaru mi nic kupować, bo ja nie zrobiłam prezentu dla niej.
Oks nie chcesz to nie rób nie widzę problemu, bardziej irytujący jest fakt że nawet nie raczyła zrobić przyjęcia urodzinowego, ba czasami nawet mówi że nie ma urodzin.  

Liczyłam że za zaproszenie na zeszłoroczne przyjęcie odwdzięczy mi się tym samym - imprezką z nocowaniem. 

( koniec dygresji )


Tym razem zrezygnowałyśmy z zestawów. 

Alzheimerka zdecydowała się na Miso z wędzonym łososiem i wodorostami 

( słone, bardzo słone >.< )

KingSton i Magda na kawałki ryby z frytkami 

a ja na łososia w tempurze z ryżem 




                                     



Już wiem co zostanie moim ulubionym daniem *w* 

Niestety Alzheimerka nie miała zbyt dużo czasu ( to bardzo zajęty człowiek jest ) 

Więc we trzy zastanawiałyśmy się nad deserem. 

Wyszło że stać nas tylko na trzy gałki lodów o smaku zielonej herbaty. 

< najlepsza decyzja ever > 

Sobota 

Następnego dnia razem z Magdą nocowałyśmy u KingStonka. 
Najlepsze pidżam-party w życiu. 

Od kabaretów, przez obżarstwo, karmienie się urodzinowym tortem  i makijaż na ślepo do filmowego seansu. 

Sobota/Niedziela 

Zdmuchnięcie świeczek i prezenty 


Dostałam to co Otaku kocha najbardziej czyli przypinki i pocky 



( Nie zapomnę wam tych 17 klapsów )

Niedziela 

Poszłyśmy spać o 5 rano. Więc miałam bardzo długą sobotę i króciutka niedzielę. 

Mama zabrała mnie o 13 bo chrzestna zapowiedziała, że przychodzi na moje przyjęcie
którego miało nie być xD 


Dostałam jeszcze Celebrytkę od Alzheimerki i trochę pieniążków. 



Poniedziałek-Wtorek 


Poniedziałek i wtorek to dni które sobie sprezentowałam. 

Maraton z Anime przez dwie doby. 

Czuję się jak wyjęta z życia. 

Ale nadal uważam że to był genialny pomysł. 



Lecę spać bo jutro z rana jadę na wycieczkę do Warszawy. 

Branoc 

~Hex 




3 komentarze:

  1. oooo Kochanie ;3
    Cieszę się, że podobala Ci się nocka.
    Kocham twojego bloga :*
    Dzięki Ilona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo trochę, bardzo spóźnione, ale WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! c; Jeny.. teraz to mi narobiłaś mi smaka na te sushi... Co do bloga fajny wygląd, taki inny - podoba mi się. Ogólnie ciekawie prowadzony, już lubię twój styl pisanie, cóż więcej powiedzieć mogę? Pewnie, ze będę wpadać częściej.c;
    Pozdrawiam!
    dum-spiro--spero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że urodzinki spędziłaś w miłej atmosferze to super. Osobiście nigdy nie miałam okazji próbować sushi ale wygląda tak smacznie :) Przypinki świetne *.* Dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie każda nowa opinia mile widziana. Pozdrawiam.

    http://ostatnia-przysiega.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń