wtorek, 30 września 2014

"Cierpienia zapisałam na piątek" czyli Hex i lektury










Dzień dobry, że tak pozwolę sobie skłamać 

Męczę się z "Cierpieniami młodego Wertera"
Co z niego za facet, żeby tak się rozczulać jak kwiatkami i drzewami. 
Mam wrażenie, że 70% tej książki to opisy przyrody...
Przy obecnym tempie do piątku jej nie przeczytam




Wczoraj wieczorem z Alzheimerką  testowałyśmy mój nowy eyeliner i cienie. 
Kresek nie potrafię zrobić i raczej się nie nauczę. 
Ręka mi się trzęsie jak dla paralityka, eyeliner się marze... 
Końcowy efekt był komiczny


Pomyślałam że fajnie byłoby robić zestawienia na koniec miesiąca. 
Mniej więcej tak to będzie wyglądało 

Wrzesień 


Ilość obejrzanych anime - 2
Ilość obejrzanych odcinków - 124
Anime miesiąca - Un-go 
Postać miesiąca - Roronoa Zoro konkuruje o ten tytuł z Ingą 


Opening - brak
Ending - "Adventure World" by Delicatessen

Kwestia - 



Scena - 



Ilość przeczytanych mang - 0
Ilość przeczytanych chapterów - kilka zaległych Naruta 

W tym miesiącu przede wszystkim skupiłam się na One Piece... 

Nie wiem dlaczego zachciało mi się to obejrzeć. 
Pamiętam jak narzekałam, że ma paskudną kreskę i w życiu się nie zmuszę żeby zapoznać się z tą serią. 
A tu proszę sama z siebie się za to wzięłam. 

Szczerz powiedziawszy kreska mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie dodaje uroku i oryginalności, czego brakuje nowym produkcjom o przesłodzonych i wyidealizowanych kształtach. 

Nie mam też zbyt dużo czasu na oglądanie... wiecie 

"Matura tuż tuż" 


Werter sam się nie przeczyta 

Sayonara 


~Hex









poniedziałek, 29 września 2014

Nie ma tytułu czyli Hex nie mogła nic wymyślić










Witam 

Piątko-popołudnio-soboto-niedziela zleciała błyskawicznie. 

Kiedy mam "więcej" wolnego dopada mnie dylemat 


W ten weekend jak zwykle nie mogłam się zdecydować i wyszło na to 
że zmarnowałam 5h na oglądanie zdjęć kotów w internecie... 

W końcu się zdecydowałam na grę w Skyrima. 

I przez kolejne 3h bawiłam się w modowanie.   



   



Kirito z SAO

( pancerz + broń )











Tu mamy miecz z Chaos; Head 




I dosyć dziwny mod 


Ussop z One piece i jego młot

( Czego to ludzie nie wymyślą? ) 

Nie miałam jeszcze okazji sprawdzić działania modów, bo początkowo w ogóle nie chciały się instalować, a ja jako bardzo niecierpliwy człowiek wolałam pograć niż bez sensu tracić resztę czasu na szukanie rozwiązania problemu. 

Także większość weekendu spędziłam przed kompem na zabijaniu potworów i badaniu podziemi. 


Dziś poszliśmy do kina na "Miasto 44"


Naprawdę świetny film. Chwyta człowieka i wysyła do innej rzeczywistości, żeby odbył głęboką refleksję nad tym czego się właśnie dowiedział i czego doświadczył.

Niestety nie wszyscy podzielali moją opinię ( czyt. Aśoka)

Jak nikt inny potrafi napsuć człowiekowi krwi. 
Nie zdążyłyśmy wyjść nawet z kina a ona już 
- Że film był nudny, że nic ciekawego nie było i bla bla bla 


 Kobieto to nie jakaś hollywoodzka produkcja, tylko kawałek naszej historii. 
Ty może nie masz szacunku do przodków, ale odrobina przyzwoitości by się przydała. 
Chodziłam jak struta przez kilka godzin ciągle wracając myślami do ogromu cierpienia powstańców i cywili, a ty po chwili zapomniałaś, że w ogóle oglądałaś jakiś film...



Ta obojętność i brak empatii strasznie mnie wkurzyły. 
Nie miałam ochoty z nią rozmawiać, ba nawet patrzeć mi się nie chciało. 

Chyba się zorientowała że coś jest nie tak, bo na jakiś czas zeszła mi z oczu... 

A może to po prostu ze mną jest coś nie tak O.o 
Może za bardzo się tym przejęłam?

Na szczęście są rzeczy które potrafią mnie rozbawić 
jak na przykład piosenka Luffiego 


W piątek na urodzinach Kingstonka naprawdę dobrze się bawiłam. 
Sushi a później degustowanie fasolek z Harrego Pottera. 


Fasolka o smaku trawy - Poleca HexLyn

Naprawdę realistyczny smak. 
Ziemna miała nawet grudki, potęgujące wrażenie jedzenia piachu. 


Szykujcie się na moje "przyjęcie" urodzinowe.

I częściej róbmy coś razem ...




~Hex








czwartek, 25 września 2014

Słyszę to po raz tysięczny czyli Hex i połowinki









Ohayo, albo raczej Konbanwa 

Połowinki to obecnie najgorętszy temat w mojej klasie. 
Od początku września non stop o tym słyszę. 

Ludzie spokojnie to dopiero w styczniu. 
Podejdźcie do tego na luzie, to zwykła klasowa impreza. 

Zrozumiałabym gdyby chodziło o studniówkę, ale ... 




Kiedy mówią o połowinkach przestaję słuchać.  Może przejmowałabym się tym bardziej gdyby jakiś chłopak mnie zaprosił. Niestety/albo stety coś takiego jak życie miłosne w moim przypadku nie istnieje. 


Jestem takim spoko kolesiem z długimi włosami, co raczej nie sprzyja zainteresowaniu 
płci brzydkiej (?) 

Połowinkowe szaleństwo udzieliło się także mojej mamie. Poszłyśmy dzisiaj szukać sukienki.
Jestem strasznie wybredna i nic mi się nie podobało. 




Namawiam mamę na wyjazd do Suwałk. Niby po sukienkę,ale bardziej interesuje mnie empik i jego zawartość xD 
Miejmy nadzieję że się uda. 
Jeśli mam już iść w sukience na te połowinki, to chcę coś bardziej kawaii. 
W typowo japońskim nastolatkowym stylu. Może coś ala lolita. 
Może coś takiego 






Wyglądają uroczo. 

Nie chce typowo weselnej kiecki, a z drugiej strony nie chce wyglądać jak stara ciotka. 


A może znacie jakieś sklepy internetowe gdzie mogłabym kupić coś oryginalnego?













O takich pierdołach jak fryzjer i kosmetyczka nawet nie myślałam. 

Zresztą nie ma po co. 

Takie zbiorowe imprezy to nie koniecznie to co kocham.

I myśl o marnowaniu niedzieli, żeby spędzić trochę czasu z ludźmi których nie lubię, wcale nie przekonuje mnie co do uczestnictwa w "masowym spędzie bydła" 

Jest też plus - żarełko. 

I wieczór w towarzystwie Kingstonka i Magdy. 








Jutro urodziny Kingi. Idziemy na sushi. 

A później na miasto.ewentualnie do domu Magdy ( nasza stała miejscówka) 



Uwielbiam kiedy spędzamy czas we trzy...


~Hex


wtorek, 23 września 2014

Z serii Otaku widzi więcej czyli Hex na zakupach










Konbanwa 

Mam troszku wyzuty sumienia przez to jak traktuję Aśoka. 
Ale nic na to nie poradzę że jej towarzystwo mnie przytłacza i dołuje. 

Czuję się jak podła suka. 

Ponad wszystko nienawidzę sztucznych ludzi, starających się na siłę zwrócić na siebie uwagę. 
Takich którzy w swojej udawanej, wystudiowanej osobowości są wręcz żałośni. 



Przysięgam że jeśli jeszcze raz usłyszę - I wtedy zaczęłam się śmiać ( tsa żeby jeszcze było z czego) to ją uduszę. 

Wracając do zakupów. 
Kupiłam sobie w Housie koszulkę. Dla zwykłego śmiertelnika nie ma w niej nic nadzwyczajnego, ale dla mnie... 

Jednym z moich ulubionych anime jest Kuroko no basket. 
A ukochanym bohaterem Kagami Taiga ( nazywany Tygrysem)


Już sam fakt że bluzka miała głowę tygrysa i napis Team Tiger sprawił że musiałam ją mieć. 



Moje zdziwienie było ogromnie gdy okazało się że z tyłu koszulki jest 10. 
Właśnie z takim numerem Kagamiś gra w kosza.


Po głowie bez przerwy chodzi mi 
-Przypadek? Nie sądzę 


Pozatym widziałam dziś w szkolę dziewczynę w bluzie z Attack on Titan. 
Może w mojej szkole jest więcej Otaku ? 



~Hex

poniedziałek, 22 września 2014

Burzowe niebo czyli Hex i jej weekend









Ohayo 

Na konwencie było świetnie - Aśoka nie szczędziła mnie - przypominając tym samym że cała zabawa ominęła moją osobę. 
Niestety do Białegostoku nie dotarłam. 

Jesienna plucha, słaba odporność i wysoka gorączka całkowicie mi to uniemożliwiły. 


Nie było mowy o tym że wyjdę z łóżka a co dopiero wytrzymam na nogach cały dzień. 
W sumie aż tak bardzo nie żałuję że nie pojechałam. 

Poza tym nie wyobrażam sobie dwóch dni z Aśokiem. Jej ględzenie coraz bardziej doprowadza mnie do szału. 


Na początku naszej znajomości wydawała się fajna. Wiadomo wspaniale jest mieć innego Otaku 
w swojej klasie. 
Ale mam wrażenie że jedyne anime które widziała to Bleach. 
Dobra rozumiem ja też mam swoje ulubione serie, ale to nie znaczy że muszę o nich opowiadać na każdej przerwie. 

Aśoka wcale nie zyskała w moich oczach po bliższym poznaniu. 
Wręcz przeciwnie zaczęła mnie nieziemsko irytować. 
O czym bym nie mówiła zawsze jest 

- Ja to już gdzieś widziałam 

- Już o tym słyszałam 

-Już to robiłam 

- Też to potrafię 

Jeszcze jeden taki tekst i nie ręczę za siebie 


Cała kasa odłożona na konwent została w portfelu i to kolejny plus mojego pozostania w domku. 
Moja KingStone ma w piątek urodziny. Wybieramy się z tej okazji na sushi. 

Zaoszczędzone pieniążki trzeba przeznaczyć na prezent. 


Nie marnowałam czasu leżąc cały weekend w łóżku :
- przeczytałam 2 książki
-dokończyłam serię fillerów w One piece ( tą po CP9)


KingStonek zamierza mi się oświadczyć w naszą rocznicę - 22 października. 
Już znalazła automat z plastikowymi pierścionkami  w galerii. 



Muszę się jeszcze nauczyć czytać na łacinę, a chyba zgubiłam kartkę z tekstem xD
Przede mną ciężki dzień; 7 lekcji i jeszcze fakultety z w-f. 
Kto to wymyślił? 
Kiedyś były 2x w miesiącu. A teraz raz w tygodniu. 
Ja i bez tego mam dużo zajęć i mało czasu na naukę. 



Oyasuminasai



~ Dziwna Hex 


środa, 17 września 2014

Płacz i zgrzytanie zębów czyli Hex popada w depresję






Konbanwa


Okres nagle i niespodziewanie zapukał do moich drzwi. Na wstępie kopnął mnie w całej siły w podbrzusze. Kiedy zwijałam się z bólu wymruczał - Wróciłem kochanie. Przepraszam, jestem tydzień wcześniej. 

Straciłam całą ochotę do wyjazdu na konwent. Nie chce mi się nawet wyjść z łóżka. 


A jutro czeka mnie osiem lekcji. 

Dziś przespałam prawie cały dzień, w szkole byłam niekontaktowa z bólu i prawdopodobnie zawaliłam sprawdzian z historii. 


Dlatego też notka będzie króciutka. 

W całej Polsce panuje moda na Loom Bands. W końcu dotarła też do mojego miasta. 

Jako że uwielbiam marnować czas na takie głupoty - spróbowałam. 

Jest mega uzależniające. 

Symbolem Otaku jest tęcza - więc w takich kolorach zrobiłam pierwszą bransoletkę. 



Na razie potrafię zrobić dwa wzory ( ta wiem dużo i się chwalę ) 

Ale po prostu Rybi ogon najbardziej mi się podoba. 
Jak poczuję się lepiej zacznę robić coś trudniejszego. 

Mój cel - zrobić jednorożca. 



Czuję się tak bardzo zmęczona. Nie mam już na nic siły. 
Już nawet nie chce mi się jeść. 
Możliwe że to początki jesiennej depresji. 

Tylko ty mnie kochasz bed-kun. Czekaj już do ciebie idę. 





Do zobaczenia jutro. 

Sayonara i takie tam 

Odliczanie - 3 dni 


~Hex 

wtorek, 16 września 2014

Bijatyki czyli Hex ogląda filmy o ninja










Ohayo

Kolejna lekcja łaciny minęła bez histerii.
Nie taki diabeł straszny jak go malują - nauczyciel nie jest wcale jakiś najgorszy, ale pożyjemy zobaczymy z babką od niemca było podobnie - najpierw fajna fajna, a później trzeba było się przenieść na inny język.
Dziś uczyliśmy się czytać :)

Iulia portam pulsat - dosłownie tłumacząc Julia puka drzwi.

Miłego czytania 

Sztuki walki to moja kolejna pasja. Nie mogę przepuścić żadnego filmu o ninja, karatekach lub zachodnich bijatykach. 


Ostatnio w premierach w nc+ był Ninja: Cień Łzy

(tytuł oryg. Ninja: Shadow of a Tear)

Oczywistym było że rzucę wszystko i pójdę oglądać. 


Główny bohater - młody Amerykanin - wiedzie szczęśliwe życie ze swoją japońską małżonką. Kobieta oczekuje pierwszego dziecka, a Casey nie posiada się z radości. Szczęście nie trwa długo. Pewnej nocy, po powrocie do domu, Bowman znajduje ukochaną martwą. 
Zdesperowany mężczyzna – mistrz ninjitsu – poprzysięga zemstę. 
Wyrusza w podróż do Birmy, by odnaleźć morderców żony i wydać im należytą karę.



Fabularnie, w sequelu "Ninja" nie ma miejsca na fanaberie. Treść filmu jest bardzo uproszczona, wzorem kina akcji sprzed trzydziestu lat. "Shadow of a Tear" przedkłada wartką intrygę nad zdrową logikę. Fabuła bardzo prosta i czytelna.



Film prezentuje się dużo lepiej pod kątem technicznym. Florentine, dowodząc dojrzałości reżyserskiej, ofiaruje swoim aktorom duży komfort w kreowaniu scen kopanych. Można odnieść wrażenie, że projekt uzależniony jest od tempa ich ruchu czy kształtowania ciał. Swoboda aktorów pozytywnie wpływa na plastyczność obrazu. 
Walki wyglądają naprawdę imponująco i naturalnie. 

Gdyby nie pojedynki moim zadaniem film byłby po prostu nudny. 




Idę uczyć się do sprawdzianu z historii 

Dzisiejsza kartkówka z mojej kochanej histori ( tssa piszemy coś przynajmniej raz w tygodniu) poszła nieźle, za to z kartkówki z wosu dostałam 3 xD 


Sayonara 

Odliczanie - 4 dni


Hex






poniedziałek, 15 września 2014

Hex zawala wos czyli One piece jest najważniejsze










Ohayo 

Dziś rozpoczął się okropny tydzień szkoły. Zaczęło się od kartkówki i prasówki z Wosu. Poszło mi fatalnie a wszystkiemu winne jest moje lenistwo i potrzeba dokończenie serii o CP9. 
W weekend obejrzałam prawie 40 odcinków na zmianę grając w Onigiri i właśnie o tym dzisiejszy post. 

Poprzednio było o tworzeniu postaci, klasach i broniach. Dziś czas na podstawy rozgrywki. 

Oczywiście jak zwykle WSAD + myszka 
Shift służy do robienia bloku 
od f1 do f5 eliksiry i inne 
numerkami wybieramy skille i używamy ich prawym myszy
F zmieniamy bronie - możemy nosić 4 na raz 


Broń zdobywamy z potworków ( stała zasada) 
Jednak trzeba ja najpierw zidentyfikować za drobną opłatą 
u tej pani ( można u niej również zostawiać przedmioty ) 



Bronie maja dość niską wytrzymałość więc trzeba je często naprawiać co jest odrobinkę uciążliwe, ale da się z tym żyć. 


Magatamy - w odróżnieniu od innych mmorpg, nie mamy tutaj zbroi, hełmów i innych gówien. Do wzmocnienia obrony i innych atrybutów używamy "magatamy", czyt. specjalne znaki. Znaków tych może być 4 maksymalnie ubranych, każda z nich zabiera odpowiednią ilość czakry (limit) i każda ma unikatowe bonusy, jak choćby do ataku mieczem, bądź obrony, na jakiś atrybut np ognia.

Oczywiście je też można ulepszać ale na razie mam zbyt niski lvl. 

Jeśli ktoś ma ochotę pograć do zapraszam ~ mój nick Ceit 

Chętnie pomogę przy misjach. 



( tu moja postać ze sklepikarzem) 


A teraz lecę odrabiać pracę domową z łaciny i uczyć się do kartkówki z histy. 


Życzę miłego tygodnia 

Sayonara 

Odliczanie - 5 dni 



Hex 

piątek, 12 września 2014

Wok Noodles czyli Hex w kuchni










 Ohayo

Jestem przerażona maturą ustną z polskiego...
Odetchnęłam z ulgą kiedy okazało się, że zapytana zostanie tylko jedna osoba.
Prawdopodobieństwo że wypadnie na mnie wynosiło 4%.
Los widocznie nie chciał aby spotkała mnie publiczna kompromitacja bo udało mi się uniknąć tego zaszczytu.
Osoba która odpowiadała zaliczyła maturę na 90%
Masakra. W życiu nie uda mi się osiągnąć takiego wyniku



Tak jak pisałam w którymś z poprzednich postów zostało przeze mnie zakupione danie do Woka. 
Spotkało mnie wielkie rozczarowanie kiedy dowiedziałam się, że należy je przygotować w mikrofalówce. Oczywiście i tak zrobiłam wszystko po swojemu.




Najpierw wyjęłam Woka. W końcu makaron do woka powinno się robić w woku. 


Dziwnie wyglądający makaron trochę mnie przeraził. 
( w opakowaniu były dwie porcje, ja przygotowałam tylko jedną)


Tak jak w instrukcji dodałam łyżkę wody. ( Ta teraz to się trzyma instrukcji) 
Ale że nie zamierzałam jeść suchego makaronu wrzuciłam jeszcze mięso i groszek. 


Wyglądało bardzo apetycznie, gorzej było ze smakiem. Bez Vegety się nie obyło. 
Może to przez podgrzewanie w woku stał się taki nijaki. 


Po przyprawieniu był zjadliwy ale szału nie było. 

Mam strasznie dużo nauki, masę sprawdzianów i kartkówek w przyszłym tygodniu, dlatego 

Sayonara 


Wasza wiecznie głodna Hex 


Odliczanie - 8 dni