Ohayo
Jestem przerażona maturą ustną z polskiego...
Odetchnęłam z ulgą kiedy okazało się, że zapytana zostanie tylko jedna osoba.
Prawdopodobieństwo że wypadnie na mnie wynosiło 4%.
Los widocznie nie chciał aby spotkała mnie publiczna kompromitacja bo udało mi się uniknąć tego zaszczytu.
Osoba która odpowiadała zaliczyła maturę na 90%
Masakra. W życiu nie uda mi się osiągnąć takiego wyniku
Tak jak pisałam w którymś z poprzednich postów zostało przeze mnie zakupione danie do Woka.
Spotkało mnie wielkie rozczarowanie kiedy dowiedziałam się, że należy je przygotować w mikrofalówce. Oczywiście i tak zrobiłam wszystko po swojemu.
Najpierw wyjęłam Woka. W końcu makaron do woka powinno się robić w woku.
Dziwnie wyglądający makaron trochę mnie przeraził.
( w opakowaniu były dwie porcje, ja przygotowałam tylko jedną)
Tak jak w instrukcji dodałam łyżkę wody. ( Ta teraz to się trzyma instrukcji)
Ale że nie zamierzałam jeść suchego makaronu wrzuciłam jeszcze mięso i groszek.
Wyglądało bardzo apetycznie, gorzej było ze smakiem. Bez Vegety się nie obyło.
Może to przez podgrzewanie w woku stał się taki nijaki.
Po przyprawieniu był zjadliwy ale szału nie było.
Mam strasznie dużo nauki, masę sprawdzianów i kartkówek w przyszłym tygodniu, dlatego
Sayonara
Wasza wiecznie głodna Hex







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz