poniedziałek, 29 września 2014

Nie ma tytułu czyli Hex nie mogła nic wymyślić










Witam 

Piątko-popołudnio-soboto-niedziela zleciała błyskawicznie. 

Kiedy mam "więcej" wolnego dopada mnie dylemat 


W ten weekend jak zwykle nie mogłam się zdecydować i wyszło na to 
że zmarnowałam 5h na oglądanie zdjęć kotów w internecie... 

W końcu się zdecydowałam na grę w Skyrima. 

I przez kolejne 3h bawiłam się w modowanie.   



   



Kirito z SAO

( pancerz + broń )











Tu mamy miecz z Chaos; Head 




I dosyć dziwny mod 


Ussop z One piece i jego młot

( Czego to ludzie nie wymyślą? ) 

Nie miałam jeszcze okazji sprawdzić działania modów, bo początkowo w ogóle nie chciały się instalować, a ja jako bardzo niecierpliwy człowiek wolałam pograć niż bez sensu tracić resztę czasu na szukanie rozwiązania problemu. 

Także większość weekendu spędziłam przed kompem na zabijaniu potworów i badaniu podziemi. 


Dziś poszliśmy do kina na "Miasto 44"


Naprawdę świetny film. Chwyta człowieka i wysyła do innej rzeczywistości, żeby odbył głęboką refleksję nad tym czego się właśnie dowiedział i czego doświadczył.

Niestety nie wszyscy podzielali moją opinię ( czyt. Aśoka)

Jak nikt inny potrafi napsuć człowiekowi krwi. 
Nie zdążyłyśmy wyjść nawet z kina a ona już 
- Że film był nudny, że nic ciekawego nie było i bla bla bla 


 Kobieto to nie jakaś hollywoodzka produkcja, tylko kawałek naszej historii. 
Ty może nie masz szacunku do przodków, ale odrobina przyzwoitości by się przydała. 
Chodziłam jak struta przez kilka godzin ciągle wracając myślami do ogromu cierpienia powstańców i cywili, a ty po chwili zapomniałaś, że w ogóle oglądałaś jakiś film...



Ta obojętność i brak empatii strasznie mnie wkurzyły. 
Nie miałam ochoty z nią rozmawiać, ba nawet patrzeć mi się nie chciało. 

Chyba się zorientowała że coś jest nie tak, bo na jakiś czas zeszła mi z oczu... 

A może to po prostu ze mną jest coś nie tak O.o 
Może za bardzo się tym przejęłam?

Na szczęście są rzeczy które potrafią mnie rozbawić 
jak na przykład piosenka Luffiego 


W piątek na urodzinach Kingstonka naprawdę dobrze się bawiłam. 
Sushi a później degustowanie fasolek z Harrego Pottera. 


Fasolka o smaku trawy - Poleca HexLyn

Naprawdę realistyczny smak. 
Ziemna miała nawet grudki, potęgujące wrażenie jedzenia piachu. 


Szykujcie się na moje "przyjęcie" urodzinowe.

I częściej róbmy coś razem ...




~Hex








1 komentarz:

  1. <3

    Aśoka też mnie wkurwia, nie jesteś sama :3

    Zgadzam się róbmy częściej coś razem :)

    OdpowiedzUsuń