poniedziałek, 22 września 2014

Burzowe niebo czyli Hex i jej weekend









Ohayo 

Na konwencie było świetnie - Aśoka nie szczędziła mnie - przypominając tym samym że cała zabawa ominęła moją osobę. 
Niestety do Białegostoku nie dotarłam. 

Jesienna plucha, słaba odporność i wysoka gorączka całkowicie mi to uniemożliwiły. 


Nie było mowy o tym że wyjdę z łóżka a co dopiero wytrzymam na nogach cały dzień. 
W sumie aż tak bardzo nie żałuję że nie pojechałam. 

Poza tym nie wyobrażam sobie dwóch dni z Aśokiem. Jej ględzenie coraz bardziej doprowadza mnie do szału. 


Na początku naszej znajomości wydawała się fajna. Wiadomo wspaniale jest mieć innego Otaku 
w swojej klasie. 
Ale mam wrażenie że jedyne anime które widziała to Bleach. 
Dobra rozumiem ja też mam swoje ulubione serie, ale to nie znaczy że muszę o nich opowiadać na każdej przerwie. 

Aśoka wcale nie zyskała w moich oczach po bliższym poznaniu. 
Wręcz przeciwnie zaczęła mnie nieziemsko irytować. 
O czym bym nie mówiła zawsze jest 

- Ja to już gdzieś widziałam 

- Już o tym słyszałam 

-Już to robiłam 

- Też to potrafię 

Jeszcze jeden taki tekst i nie ręczę za siebie 


Cała kasa odłożona na konwent została w portfelu i to kolejny plus mojego pozostania w domku. 
Moja KingStone ma w piątek urodziny. Wybieramy się z tej okazji na sushi. 

Zaoszczędzone pieniążki trzeba przeznaczyć na prezent. 


Nie marnowałam czasu leżąc cały weekend w łóżku :
- przeczytałam 2 książki
-dokończyłam serię fillerów w One piece ( tą po CP9)


KingStonek zamierza mi się oświadczyć w naszą rocznicę - 22 października. 
Już znalazła automat z plastikowymi pierścionkami  w galerii. 



Muszę się jeszcze nauczyć czytać na łacinę, a chyba zgubiłam kartkę z tekstem xD
Przede mną ciężki dzień; 7 lekcji i jeszcze fakultety z w-f. 
Kto to wymyślił? 
Kiedyś były 2x w miesiącu. A teraz raz w tygodniu. 
Ja i bez tego mam dużo zajęć i mało czasu na naukę. 



Oyasuminasai



~ Dziwna Hex 


1 komentarz: